W Gronie Najlepszych - czyli... praktyki w KP
W lipcu tego roku udało mi się załapać do 'Grona Najlepszych' :) czyli praktyk w laboratorium w browarze LECH'a, Kompanii Piwowarskiej, w Poznaniu. Trochę studentów tam aplikuje, więc pewnie to co tutaj napiszę kilka osób z zainteresowaniem przeczyta. Jednym zdaniem mówiąc, praktyki były wakacyjne :)
Na początek kilka formalnych szczegółów, tj.
- w laboratorium praktyki trwają jeden miesiąc,
- w tym samym czasie, w danym miesięcy, jest 3 praktykantów (w różnych laboratoriach - fizykochemicznym, mikrobiologicznym i rozlewu),
- zwykle co tydzień zmienia się laboratorium, więc w każdym się będzie (z resztą jest plan praktyk),
- są płatne, ale bardzo skromnie ;(
- za to piwo w browarnianym pubie jest za darmo :)
W browarze jest piwo...
Zaczynając od tego pubu, do wyboru wszystkie piwa produkowane przez KP. Szczególnym powodzeniem cieszyły się Millery - jak lans to lans :p Niestety grono najlepszych w pubie ograniczyło się do stale tych samych 5-8 osób, które do tego pubu na praktykowe spotkania przychodziły, reszta (inna działy, np. PR, Marketing, itd.., w sumie to chyba prawie 30 osób praktykowało) niestety nie miała takiej potrzeby.
W laboratorium ponadto w piwem kontakt jest bardzo dobry, więc nie trzeba czekać od końca praktyk w danym dniu, aby ugasić pragnienie w jakże słonecznym lipcu. Teoretycznym przeciwwskazaniem jest ochrona przy wyjściu, ale nikt o badaniu alkomatem praktykanta nie słyszał.
W laboratorium...
Przy rekrutacji dowiedzieć się można, że praca praktykanta trwa 8 godzin dzienne, i tak zwykle jest w większości działów za wyjątkiem laboratorium. Tutaj zwykle przychodziłem na 8.00, a wychodziłem po obiedzie, który jadłem o 12.00 - 12.30. Ze wszystkim co na dany dzień było zaplanowane można było się uwinąć w tym czasie.
Co tam sie robi? To co w laboratorium w browarze, czyli badanie składników, piwa z poszczególnych etapów produkcji. W każdym laboratorium coś innego, raz badanie szybkości opadania piany, w innym badanie szwów puszek (czy dobrze są zamykane), na mikrobiologii żywotność drożdży, itp... Różnych typów zajęć było sporo, jednak w praktyce były dość 'fizyczno-mechaniczne'. Czyli np. polegało to na podgrzaniu piwa do (na oko, albo do łaźni) 20 stopni, przesączeniu, przelaniu do zlewki, którą umieszczało się w BeerAnalyzerze, który po 5 minutach pokazywał wyniki, pomiar pH, barwa mierzona w spektrofotometrze (wlać do kuwety i wylać), itp.. Wyniki przepisywało się do Excela, albo zeszytu. Były to bardzo proste prace laboratoryjne, wręcz fizyczne :) które niestety były monotonne, i w większości dość szybko się nudziły. Moim zdaniem do laboratorium można by było przyjmować studentów już po pierwszy, czy drugim roku studiów - i świetnie by dali sobie radę.
Atmosfera...
Jest tam znakomita, pracownicy są bardzo mili, praktykuje się bardzo fajnie. Jest to jeden z największych plusów tych praktyk. Także po pracy, w pubie jak to w pubie z innymi praktykantami jest OK, szkoda tylko, że niewielka część z nas do niego przychodziła. I dodając do tego Poznań, jako bardzo ciekawe miasto, przede wszystkim z tych powodów mogę te praktyki polecić. Znakomicie się na miesiąc wakacji nadają.
Z ciekawostek...
- Żubr powstaje z jęczmienia :) ale we wszystkich browarach Kompanii, czyli Poznaniu, Białymstoku i Tychach - więc z Puszczą Białowieską nie wiele ma wspólnego,
- to z jakiego browaru jest dane piwo Kompanii można poznać po pierwszej cyfrze kodu podanego pod datą ważności, (np. 23 56 36 - Poznań, gdyż 1 - Tychy, 2-Poznań , 3-Białystok), więc każdy może się z nas już sam rozczarowywać, że Dog in The Fog powstaje w Poznaniu, a nie w Anglii :)
- chmiel to tylko przyprawa piwa, a nie podstawowy składnik,
- Miller, Peroni ma sztucznie znacznie zawyżoną cenę, nie wynikającą z kosztów - jako piwo dla lansu :) ale też są bardzo dobre...
- ... cdn może nastąpi...
Dnia: 08.08.2006
|
|